Z racji zaloby nie bylo jakos grubo, lajtowy grill i dobre towarzystwo + do tego spuchnieta lydka i kustyk, niczym kombatant ;) na temat zaloby i zdania niektorych debilow (oraz ich poczynan) nie bede sie rozwodzil, bo az rece opadaja. Kim by nie byl, to nasz prezydent, a przede wszystkim czlowiek - nie akceptujesz tego, to spierdalaj. rip.
Name:

Komentarze:

12.04.2010, 17:05 :: 79.191.250.167
.
Pogrzeb prezydenta Narutowicza
Julian Tuwim

Krzyż mieliście na piersi, a brauning w kieszeni.
Z Bogiem byli w sojuszu, a z mordercą w pakcie,
Wy, w chichocie zastygli, bladzi, przestraszeni,
Chodźcie, głupcy, do okien - i patrzcie! i patrzcie!

Z Belwederu na Zamek, tętnicą Warszawy,
Alejami, Nowym Światem, Krakowskiem Przedmieściem,
Idzie kondukt żałobny, krepowy i krwawy:
Drugi raz Pan Prezydent jest dzisiaj na mieście.

Zimny, sztywny, zakryty chorągwią i kirem,
Jedzie Prezydent Martwy a wielki stokrotnie.
Nie odwracając oczu! Stać i patrzeć, zbiry!
Tak! Za karki was trzeba trzymać przy tym oknie!

Przez serce swe na wylot pogrzebem przeszyta,
Jak Jego pierś kulami, niech widzi stolica
Twarze wasze, zbrodniarze - i niech was przywita
Strasznym krzykiem milczenia żałobna ulica.